Witajcie Prima Aprlis'owo. Byliście ofiarami jakiś żartów dziś? A może jednak Lany Poniedziałek 'przejął pałeczkę' i zwyciężyło wzajemne polewanie się? :) U mnie na spokojnie w tym roku. Zarówno jeśli chodzi o pierwszo kwietniowe dowcipy, jak również o Lany Poniedziałek. Dzisiejszy dzień spędziłam wyjątkowo poza domem i być może dlatego upiekło mi się na sucho. ;)
Jeśli chodzi o całe święta, to podsumowując... było dość nietypowo i to z pewnością była też zasługa pogody. Oj, aura była niczym w Wigilijny poranek, a nie w święta wielkanocne, ale przynajmniej będziemy mieli co wspominać za rok. Czas Wielkanocny minął wyjątkowo szybko, a to pewnie za sprawą dobrej atmosfery i bliskich osób obok.
W święta nie odpuściłam z ćwiczeniami, bo uznałam, że od tego nie powinno być dnia wolnego, bez względu na to, że są święta. A przy okazji można na bieżąco spalać przyswajane kalorie :P. Tak więc w Wielki Czwartek udało zrobić mi się dwie sesje treningu z Ewą, a powtórka była w sobotę. Natomiast piątek i niedziela była uboższa, bo jedynie jeden 'trening szok'. Dziś ze względu, że wyszłam z domu bardzo wcześnie, a wróciłam nie tak dawno ćwiczeń nie było. Ale juz sobie obiecałam, że jutro nadrobię zaległości i to z nawiązką. Nie mogę się już doczekać, kiedy będę miała w ręce książkę Ewy Chodakowskiej... czyli moją jak podejrzewam, kolejną motywację.
Dziś, gdy spojrzałam w lustro zdałam sobie tak naprawdę sprawę, że te uciążliwe boczki zniknęły. Naprawdę! Nie ma ich! Jest nadal brzuszek i zimowa oponka, ale boczki zniknęły, więc jak dla mnie już jest cudownie ;). A takie widoki budują i dodają jeszcze więcej ochoty do ćwiczeń i motywacji. Tak samo jak słowa innych, którzy zauważają efekty :).
A więc dziewczyny, które również ćwiczą, odchudzają się i dążą do idealnej figury na lato- nie poddajemy się ! Walczymy. Pokażcie wszystkim, którzy w Was nie wierzą, że dacie radę, pokonacie swoje słabości , macie silną psychikę, uparcie dążycie do celu i ten cel osiągnięcie. 3mam za Was kciuki :).
Tymczasem uciekam do łóżeczka.
Spokojnej nocy :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz