piątek, 29 marca 2013

29-03-2013

Cześć! Co u mnie? Dobrze :). Jeśli chodzi o moją wagę, to stoi w miejscu. Niepokoi mnie to dosyć mocno, ale pociesza mnie fakt, że moje ciało się zmienia. I to na lepsze! Dziś mamy 13 dzień z Ewą. Wczoraj udało mi się zrobić 2 serie treningu turbo spalanie, więc sumując mam 14 treningów za sobą :). Wieczorem postaram wygospodarować sobie jeszcze te pół godzinki i zrobić jeszcze jeden trening. W środę szykuje się premiera książki 'Zmień swoje życie z Ewą Chodakowską', która zawiera przepisy i treningi na 30 dni. A do tego porady Ewy. Ja już dziś zamówiłam ją na www.empik.pl w przedsprzedaży.


Doszłam do wniosku, że może znajdę w książce informacje, które pomogą mi nie tylko polepszyć wygląd mojego ciała, ale również pomogą zmniejszyć liczby na wadze. Póki co jestem pod ogromnym wrażeniem działania treningu Ewy. Niejednokrotnie ćwiczyłam intensywnie, pilnowałam diety, a efekty minimalne były widoczne po 2-3 miesiącach. Teraz jestem pełna dobrych myśli, gdy widzę efekty. Czuję się atrakcyjna! I co jeszcze jest pięknego? Rozmiar! Kupiłam spodnie o rozmiar mniejsze. I to po miesiącu diety slow carb i 13 dniach treningów z Ewą! Ach, jest cudownie! :)

Czekam, aż zrobi się cieplej i będę mogła poruszać się na świeżym powietrzu. Chciałabym wrócić do biegania i jazdy na rowerze. Myślę, że jak tylko zrobi się na dworze troszkę cieplej to wygospodaruję wieczorem czas na bieganie, a jak temperatura się podniesie to zdecyduje się na rower i moją oklepaną trasę 20 km <3. Jeśli chodzi o bieganie przydały by mi się nowe buty.
Oglądałam ostatnio ofertę Lidla i zauważyłam, że w gazetce obowiązującej od 02.04.2013r. będą buty firmy Nike do biegania- Dart 9 w dwóch kolorach oraz Revolution również w dwóch kolorach. Bardzo mnie to zaciekawiło. Poszperałam po internecie i wyczytałam, że buty Dart 9 cieszą się dużym uznaniem. Polecane są dla osób, które chcą biegać, a nie mają zamiaru wydawać 300zł+ na buty. Nike Dart 9 trzymają dobrze nogę i są wygodne. O butach Nike Revolution niestety nie znalazłam za dużo informacji, dlatego też nie mogę ich Wam przybliżyć.

źródło: lidl.pl

Oprócz butów Lidl proponuje odzież damską jak i męską w atrakcyjnych cenach.
źródło: lidl.pl

Więc Kochani, nie ma co narzekać, tylko rano po świętach idziemy do Lidla, kupujemy buty do biegania, później książkę Ewy i zrzucamy zbędne, poświąteczne kilogramy, żeby wyglądać lepiej, a co najważniejsze  czuć się lepiej i atrakcyjniej!

Tymczasem, życzę Wam zdrowych, spokojnych świąt Wielkanocy. Niech nie zabraknie rodzinnych spotkań i uśmiechów.


Buziaki

sobota, 23 marca 2013

23- 03- 2013

Witajcie!
Jak moje postępy z Ewa? Świetnie! Dziś mija tydzień, gdy zaczęłam ćwiczyć z Ewą Szok Trening. Jednego dnia udało mi się zrobić dwa treningi, więc jestem z siebie dumna. Ja ogromnych zmian nie widzę, ale najbliżsi mówią, że wyglądam lepiej, więc wierze w ich słowa. Potwierdzeniem mogą być też spodnie, które kupiłam nei tak dawno, a które teraz spadają mi z tyłka. Mój mały sukces to fakt, że nowe spodnie kupiłam o rozmiar mniejsze! Hura! :) Mam motywację do dalszych ćwiczeń, bo pierwszy dzień kalendarzowej wiosny już za nami i małymi krokami zbliżamy się do lata. Mimo iż pogoda nam ostatnio nie sprzyja, trzeba pomyśleć przyszłościowo :).

Tymczasem, dorzucam przyjemną nutkę na popołudnie i uciekam w książki.

Dobrego popołudnia,
buziaki :*

środa, 20 marca 2013

20-03-2013

Witajcie! Dziś wypowiem się trochę na temat diety. A więc Dietę Slow Carb zaczęłam 8 lutego i rygorystycznie jej przestrzegałam, aż do 15 marca. Początkowo efekty były świetne. Szybka utrata masy ciała- widoczne gołym okiem efekty już po tygodniu, na wadze też mniej kilogramów, ale po pewnym czasie waga stanęła w miejscu. I stała tak przez 2 tygodnie. Zaznaczam! Dietę przestrzegałam bardzo rygorystycznie, nie było mowy o słodyczach, podjadaniu czy posiłkach składających się z nieodpowiednich produktów. Wypijałam po 3l wody dziennie, a  mimo tego nie zauważałam efektów. Dieta obiecywała utratę wagi przy minimalnym wysiłku fizycznym- godzina ćwiczeń w tygodniu. Niestety nawet przy większym, tygodniowym nie było efektów. A szkoda! Dla mnie nie była to drastyczna dieta. potrafiłam wytrzymać 4h między posiłkami, ponieważ mięso/jaja/ryby w połaczeniu z warzywami zapewniały mi długo sytość.
Nie mniej jednak po odejściu od diety nie wróciłam do beztroskiego życia. Postawiłam na regularne posiłki, zdrową żywność, dużą ilość wypijanej wody i ćwiczenia.
Od soboty 16 marca ćwiczę z Ewą Chodakowską, jem posiłki co 3h... i czuję się świetnie. Szok trening daje mocnego kopa i mimo, iż wcześniej spędzałam po 45 minut na ciężkim treningu na orgitreku, robiłam męczące ćwiczenia na brzuch i ćwiczyłam na fitt ballu, to po treningu z Ewą złapały mnie zakwasy. I to niemiłosierne! Po pierwszych dwóch dniach miałam problem, żeby wyjść z łóżka. Ale to cieszy, bo przynajmniej człowiek ma świadomość, ze to co robi ma sens i będa efekty :).

A tymczasem wrzucam Wam mój wczorajszy podwieczorek:

Potrzebne:
* 1 banan
* pół miseczki mrożonych owoców leśnych
* 1 łyżeczka fruktozy
* 1 łyżeczka otrąb owsianych
*1 łyżeczka pestek dyni
* niepełna garść błonnika
Przygotowanie:
Owoce rozmrażamy, następnie przesypujemy do pojemnika, dodajemy łyzeczkę fruktozy (ze względu na to, że leśne, mrożone owoce są bardzo kwaśne, a fruktoza to naturalny owocowy cukier), następnie miksujemy blenderem. Do miseczki kroimy banan, polewamy musem z owoców leśnych, sypiemy otrębami, pestkami dyni i dodajemy błonnik. Smaczny i zdrowy podwieczorek gotowy! :) Smacznego!

Całusy,
Sabina