Nie mniej jednak po odejściu od diety nie wróciłam do beztroskiego życia. Postawiłam na regularne posiłki, zdrową żywność, dużą ilość wypijanej wody i ćwiczenia.
Od soboty 16 marca ćwiczę z Ewą Chodakowską, jem posiłki co 3h... i czuję się świetnie. Szok trening daje mocnego kopa i mimo, iż wcześniej spędzałam po 45 minut na ciężkim treningu na orgitreku, robiłam męczące ćwiczenia na brzuch i ćwiczyłam na fitt ballu, to po treningu z Ewą złapały mnie zakwasy. I to niemiłosierne! Po pierwszych dwóch dniach miałam problem, żeby wyjść z łóżka. Ale to cieszy, bo przynajmniej człowiek ma świadomość, ze to co robi ma sens i będa efekty :).
A tymczasem wrzucam Wam mój wczorajszy podwieczorek:
Potrzebne:
* 1 banan
* pół miseczki mrożonych owoców leśnych
* 1 łyżeczka fruktozy
* 1 łyżeczka otrąb owsianych
*1 łyżeczka pestek dyni
* niepełna garść błonnika
Przygotowanie:
Owoce rozmrażamy, następnie przesypujemy do pojemnika, dodajemy łyzeczkę fruktozy (ze względu na to, że leśne, mrożone owoce są bardzo kwaśne, a fruktoza to naturalny owocowy cukier), następnie miksujemy blenderem. Do miseczki kroimy banan, polewamy musem z owoców leśnych, sypiemy otrębami, pestkami dyni i dodajemy błonnik. Smaczny i zdrowy podwieczorek gotowy! :) Smacznego!
Całusy,
Sabina

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz